Ile
razy w gniewnie obraziliśmy kogoś? Myślimy, że każdemu zdarzyło
się to nie raz, jest jedno ,,ale'' potrafiliśmy za to przeprosić i
żałować tego.
Nie chcemy w tej notce nikogo oceniać,
lecz jak można obrażać ludzi tak grupowo i na forum? Chodzi nam o
to, że np. jakiś chłopak mówi, że liczy się wnętrze u
dziewczyny, a nie wygląd, ale kiedy otrzymuje pytanie czy mógłby
być z dziewczyną, która ma nadwagę mówi, że nie, i że żaden
chłopak by nie chciał z taką być, kiedy zostanie zapytany
dlaczego to odpowiada, że go to odpycha. Słysząc to nasuwa się
jedna myśl: Czy on sam siebie słyszy? Naszym zdaniem nie po pierwsze
obraża dziewczyny, które są w takiej sytuacji, co może prowadzi
później do samookaleczania się przez nie, albo jeszcze gorzej do
popełnienia samobójstwa, a tak w ogóle to te dziewczyny nie są w
niczym gorsze i nie wiemy dlaczego one mają te kilka kilo za dużo,
może po prostu są chore, a on je tylko pogrąża. Po drugie dowodzi
to jak dziecinny jest ten chłopak, że zmienia zdanie co 5 minut i
może tak samo będzie postępował ze swoimi dziewczynami i zmieniał
je jak rękawiczki. Po trzecie niech ten chłopak się nie zdziwi jak
jego będą oceniać po wyglądzie i obrażać za to, że np. ma
jasne włosy, a przecież on nie ma wpływu na to, bo taki się
urodził(chyba, że przefarbuje włosy).
Zamiast
obrażać takie osoby, nie lepiej im pomóc? Można też powiedzieć,
np. że mają ładne oczy, a nie wytykać im wady. Wtedy tym osobą
robi się milej i nie mamy na sumieniu, że zrobiliśmy coś złego.
Najgorsze jest to jeśli ktoś sobie nie zdaje sprawy z tego, że
kogoś uraził i nie próbuje tego naprawić. Ludzie hejtujący mają
później pretensje do innych, że np. nie mogą znaleźć sobie
drugiej połówki. A jeśli ktoś im zwróci uwagę na to to oni
uważają, że są po prostu szczerzy, ale kochani umiejmy odróżnić
szczerość od chamstwa. Pamiętajmy osoby z np. nadwagą nie są w
niczym gorsze od tych chudszych, może one nawet mają nam więcej do
zaoferowania.
Dzisiejszy
post był z życia wzięty. Zaprezentowałyśmy go na przykładzie
osób z nadwagą, bo akurat ostatnio miałyśmy styczność z taką
sytuacją, nie chodziło o nas ale o osobę nam bliską. Mamy
nadzieję, że notka się wam spodobała. Możliwe, że w kolejnym
poście ukarzą się stylizacje,
ale to zależy czy się wyrobimy, ponieważ przyszłe dwa tygodnie
mamy całe zapełnione sprawdzianami i kartkówkami. Do zobaczenia
niebawem :* :* :*.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz